Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 2 marca 2008

Post #61

kto rano wstaje ten:
- idzie do WC,
-zmywa naczynia po całym weekendzie,
-ogląda freshlistę na vivie ;]
- pije rozpuszczalną witaminę C,
- przegląda pocztę...
i jakoś tak ranek minął... zbliża się wczesne przedpołudnie... ciekawe określenie dla późnego poranka, bądź też ostatniego tchnienia nocy... już sam pogubiłem się w datach, godzinach, latach...
orkan Emma spowodował, że przez całą noc dusiłem się z gorąca w domu... nie mogłem otworzyć okien... więcej szkód wyrządził mi osobiście huragan Kirył... krótki, czerwony jelcz na pętli... Księże Wielkie... i ja w środku z kierowcą... 4 rano... na 8 rosyjski... huragan bawi się autobusem niczym pudełkiem zabawek... dojechałem.... zawsze dojeżdżam... straciłem wtedy jedno ze swych dziewięciu żyć... nie pierwsze, nie ostatnie...

Always remember that the only solution is a mental revolution...


Brak komentarzy: