Piątek wieczór...dziwne to.. piwne myśli powoli gdzieś odpływają..nie pije już od 5 dni..i jak tu coś stworzyć...coś się ludziom naprawdę w głowach pojebało..nie ma chętnych..a Ci co są to jacyś tacy jałowi..jesteśmy jak bez dusz...czy to przez brak alkoholu we krwi...czy może z innych pobudek..kto wie...stagnacja...bezruch...
hehe się wkręciłem ;p
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz